Kredyty samochodowe
Oczywistym jest, że rentowność uzyskiwana na sprzedaży przez banki kredytów samochodowych zależy bezpośrednio od sytuacji na rynku motoryzacyjnym, a ta jest kształtowana na podstawie ogólnej kondycji finansowej społeczeństwa. W Polsce, biorąc pod uwagę liczbę kupowanych nowych (od paru lat z reguły ok. 300 tys. rocznie) oraz używanych (średnio kilkuletnia na poziomie 1 mln zł) samochodów, perspektywy wysokich zarobków w tym segmencie usług bankowych są raczej odległe. Z drugiej strony zdaniem ekspertów rynku dilerskiego np. Marka Koniecznego z firmy doradczej DCG Dealer Consulting przyszłość branży motoryzacyjnej w naszym kraju rysuje się raczej w jasnych barwach. „Potencjał polskiego rynku – przy założeniu, że wszyscy, czyli rząd, koncerny motoryzacyjne i dilerzy będą o niego dbali, pozwala postawić prognozę sprzedaży 800 tys. nowych aut w 2020 r.” – przekonuje Konieczny. Takie wyniki pozwalają oceniać segment kredytów samochodowych jako bardzo rozwojowy, co może sprawić, że banki postawią na uatrakcyjnienie oferty w tym zakresie. Oczywiście wiele zależy od zmian przepisów prawnych (np. kwestii opodatkowania kosztów utrzymania aut z kratką), regulacji związanych z ekologią oraz kursu euro. Można jednak założyć, że sektor bankowy wraz z rynkiem dilerskim są wystarczająco silnym lobbystą, by wpłynąć na realizację korzystnych projektów ustawodawczych.